|
|
|||
Z radiem jest jak z miłością Jest autorem najstarszej polskiej audycji radiowej w Irlandii - „120 Na Godzi-nę”. Jego głos od sześciu lat nie tylko towarzyszy Polakom na Zielonej Wyspie, ale i podpowiada i wspiera. Od samego początku związany z Polonią. Na chwilę przed jubileuszem 6-lecia jego audycji o jego radiowej pasji, tworzeniu radia na emigracji oraz zbliżającym się małym święcie audycji „120 Na Godzinę” w Dublin City FM, z Jackiem Jaszczykiem rozmawiała Dagmara Adwentowska. ![]() Zawsze jest początek. Jak narodził się pomysł powstania polskiej audycji radiowej w irlandzkim radiu? Pomysł narodził się pod koniec 2005 lub na samym początku 2006 roku. Wówczas na łamach jednego z polonijnych tygodników pojawiło się ogłoszenie o poszukiwaniu ludzi z radiowym doświadczeniem do prowadzenia polskich programów radiowych. Po castingu, wspólnie z kilkoma osobami rozpoczęliśmy tworzenie redakcji polskich programów radiowych w Radiu Sunrise. To właśnie na jego antenie można było słuchać pierwszych regularnych polskich audycji radiowych pod irlandzkim niebem. Wówczas obok „120 Na Godzinę” powstało kilka innych polskich audycji, które, niestety, nie wytrzymały próby czasu. Warto wspomnieć, że w tym czasie audycja „120 Na Godzinę” była prowadzona w duecie, wspólnie z Robertem Nowakiem. Jesteś osobą z kilkunastoletnim radiowym, dziennikarskim doświadczeniem. Przed przyjazdem na Zieloną Wyspę praco-wałeś w Polsce w radiu. Przywiozłeś zatem na Wyspę spory bagaż radiowego doświadczenia. Z radiem związany jestem od kilkunastu lat. Przed przyjazdem do Irlandii pracowałem w Radiu Grudziądz - aktualnie Eska Grudziądz. Miałem również pewien epizod związany z popularnym kiedyś w kraju e-radiem - Radiem Friko. Po przylocie na Zieloną Wyspę współtworzyłem pierwsze polskie internetowe radio w Dublinie – Radio MOC Dublin. Od marca 2006 roku prowadzę polskie programy w irlandzkim eterze. Początkowo przez kilka miesięcy na antenie Radia Sunrise 94,9 FM. Od lipca tego samego roku na antenie 103,2 Dublin City FM - stacji radiowej znanej starszym słuchaczom jako Dublin City Anna Livia FM. W marcu będziesz świętować jubileusz 6-lecia Twojej audycji. Przez te wszystkie lata zapewne wiele się działo, zaś „120 Na Godzinę” nie tylko na trwałe wpisało się na polonijną, emigracyjną mapę w Irlandii, ale i odgrywa na niej znaczącą rolę. Podczas tych blisko sześciu lat działo się rzeczywiście sporo. Nie sposób wyliczyć wszystkich wydarzeń. Jednak niewątpliwie tym, co miło wspominam, a co przy tym zapisało się w historii audycji dość wyraźnie, jest na pewno zaistnienie audycji nie tylko w mediach polonijnych Powiedziałeś „pracą”, choć tak naprawdę radiem w Irlandii zajmujesz się jedynie wolontariacko... Najważniejsza jest pasja. To ona nadaje sens życiu. Wówczas cała reszta nie ma znaczenia. Poza tym, świadomość małej emigracyjnej misji z dala od kraju jest bardzo krzepiąca. Nie można wszystkiego przeliczać na pieniądze. Oczywiście, są one ważne. Jednak gdybym podchodził do tego w taki sposób, nie zrobiłbym tych wszystkich rzeczy, i na pewno nie byłoby audycji „120 Na Godzinę”. Co za tym idzie – także oceanu godzin spędzonych na antenie dla słuchaczy, ze słuchaczami i z myślą o słuchaczach. Jak mawia klasyk, nie samymi pieniędzmi człowiek żyje. Czy ten czas zmienił w jakiś sposób audycję? Audycja “120 Na Godzinę” niewątpliwie dojrzewa i rozwija się, staje się bardziej ułożona. Myślę, że również bardziej dopasowana do naszej emigracyjnej rzeczywistości. Co ważne, zawsze jesteśmy blisko Polonii, pamiętając, że najważniejszy jest słuchacz. A nasi słuchacze to nie tylko rodacy w Dublinie i na Wyspie. Technologia internetu pozwala dziś na słuchanie radia w zasadzie z każdego miejsca na świecie. Internet łączy, a Polonia przy odbiornikach się integruje. Skoro przywołałeś temat integracji... Aktualnie współtworzysz na Zielonej Wyspie pewien portal, którego istotnym elementem jest właśnie integracja Polonii z radiem oczywiście w tle. Rzeczywiście. Portal Irlandia24.com rozwija się dyna-micznie i ma coraz większe rzesze użytkowników. To bardzo interesujące miejsce w sieci dla Polonii i jednocześnie inne z pośród znanych oraz dostępnych. Na portalu znajduje się również zakładka Radio, którą mam przyjemność redagować. W trosce o jeszcze większą dostępność do audycji „120 Na Godzinę” w przestronnej zakładce umieściliśmy m.in. blog, w którym pojawiają się wszelkie informacje z życia audycji, galerie zdjęć, wideo, zapowiedzi kolejnych audycji, gości, a także kolejnych niespodzianek, radiowych konkursów z mnóstwem gadżetów z kolekcji „120 Na Godzinę” w Dublin City FM. Co ważne, jest tam również archiwum audycji i wywiady. Obiegowa opinia jest taka, że kto nie ma mediów, nie ma głosu – a przynajmniej jego głos jest słabo słyszalny. Słyszymy obecnie tę mądrość w Polsce kilka razy dziennie, z okazji awantury o miejsca na cyfrowym multipleksie. Polakom na emigracji w Irlandii w pewnym sensie się udało – istnieje sporo gazet i między innymi także i Twoja audycja radiowa. Co dają polskim emigrantom polonijne media i jaką odgrywają rolę poza krajem? Zdecydowanie, media polonijne w Irandii czy gdziekolwiek na świecie, gdzie żyją Polacy, są niezwykle istotnym elementem integracji. Według mnie, jednym z istotnych zadań polskich mediów tu, w Irlandii, powinno być podtrzymywanie szeroko rozumianej więzi z z Polską oraz pomaganie Polakom w odnalezieniu w nowej rzeczywistości. Media polonijne powinny również pomagać, wspierać, dodawać siły, a nawet i wiary. Zadaniem mediów powinno być także wspieranie wszystkich przejawów aktywności środowisk polskich i polonijnych. Z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że polonijne media w Irlandii zdają swój egzamin bardzo dobrze. Na 5-lecie audycji rok temu przygotowałeś dla swoich słuchaczy wyjątkowy prezent. Nie da się ukryć, że każdy jubileusz jest czymś wyjątkowym. Jednak to właśnie te okrągłe jubileusze pamiętamy najbardziej. Dlatego też ten szczególny moment chciałem upamiętnić nieco inaczej. Z tej okazji powstał specjalny dokument filmowy „Radio Bez Granic”. Unikatowe i limitowane wydawnictwo, prezentujące kulisy audycji „120 Na Godzinę” w Dublin City FM, ukazało się w wersji DVD. Z myślą o słuchaczach w specjalnym menu znalazły się dodatkowo niespodzianki dla słuchaczy. „Radio Bez Granic” w wersji FullHD można również oglądać m.in. na stronie oficjalnego kanału wideo „120 Na Godzinę” http://vimeo.com/channels/120h . Czy możesz zdradzić czytelnikom „Kuriera”, jakie niespodzianki zaplanowałeś na sześciolecie audycji, które będziesz świętować już w marcu? Jubileusz 6-lecia to szczególny moment w historii, a także czas w antenie. Dlatego też i audycja w odświętnym przebraniu będzie nieco inna niż zwykle. Podczas urodzinowego wydania „120 Na Godzinę” na słuchaczy będą czekały specjalne konkursy z nagrodami. Konkursy dostępne będą również m.in na facebooku audycji. Zdobyć będzie można m.in. albumy polskich wykonawców z autografami, specjalne okolicznościowe karty audycji z autografami artystów, płyty z filmami DVD, gadżety z kolekcji „120 Na Godzinę”, a także przywołane wcześniej unikatowe wydawnictwo „Radio Bez Granic”. Nie zabraknie tradycyjnie radiowych życzeń i pozdrowień od przyjaciół – polskich artystów specjalnie dla „120 Na Godzi-nę”. Jak przystało na jubileusz nie zabraknie wspomnień. Pojawią się archiwalne dźwięki z początków audycji. Jedną z niespodzianek, która mogę zdradzić, będzie również specjalny wieczór, przygotowywany w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Dublinie, który uświetni w kameralnym otoczeniu Domu Polskiego w sto-licy Irlandii jubileusz 6-lecia audycji „120 Na Godzinę”. Jesteś wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego dla Polonii. Poza radiem można Cię również zobaczyć podczas różnych polonijnych imprez. Jesteś także niezastąpionym dobrym duchem finałów WOŚP w Dublinie. Od wielu lat wspierasz finały - nie tylko w audycji, ale i bezpośrednio na scenie. Do tej pory w Dublinie odbyło się siedem finałów WOŚP. Każdy z nich był niesamowity i wyjątkowy. Podczas każdego z nich nasze serca zawsze biją mocniej. To wspaniałe, że daleko od kraju, mimo dzielących kilometrów, potrafimy zjednoczyć się, spotkać i wspólnie, w trakcie fajnej zabawy oraz święta muzyki zrobić coś wspaniałego. Sięgając pamięcią wstecz, praktycznie od samego początku, wspieram działania orkiestry w Dublinie. Na scenie z mikrofonem w ręku czuję się jak przysłowiowa ryba w wodzie, pewnie dlatego podczas finałów jest to moje stałe miejsce. Choć zdarzyło się też, że jeden z finałów prowadziłem na żywo dla telewizji internetowej iTVe. Jesteś osobą z dużym doświadczeniem radiowym, dziennikarskim. Jakie masz rady dla ludzi, którzy także chcieliby spróbować sił za mikrofonem? Myślę, że najważniejsze jest być po prostu sobą. Prawdziwość, szczerość i naturalność. Z radiem jest jak z miłością. To się czuje... A kiedy już się poczuje, wówczas żadne rady i wskazówki nie będą potrzebne. Radio to magia. Czego można Ci zatem życzyć na chwilę przed kolejnym urodzinowym świętem Twojej audycji? Na pewno kolejnych jubileuszy, a także kolejnych słuchaczy, a przy tym spełnienia mojego niespełnionego wciąż marzenia - powstania naszego polskiego radia, nadającego całodobowo swój polski program dla Polonii z samego serca naszej emigracji. Z tych bardziej przyziemnych życzeń, zdecydowanie udanego jubileuszu i sześciolecia audycji oraz dobrego odbioru już niebawem... Radiowa Moc jest z nami! Dziękuję za rozmowę
|
|||